Kampania Instytutu Ekonomicznego na rzecz ożywienia Portu Lotniczego Jelenia Góra- Bolesławiec w Krzywej


Ogłoszenie o sprzedaży pasa startowego portu


Wikimapia o lotnisku


Strona Instytutu

Z prasy

piątek, 01 czerwca 2012

 

Zdjęcia pochodzą z portalu Legnicacity.pl

Działka inwestycyjna 179000 m2 przy autostradzie A4,A18 utwardzona - Gromadka Powiększ zdjęcie
Działka inwestycyjna 179000 m2 przy autostradzie A4,A18 utwardzona - Gromadka Działka inwestycyjna 179000 m2 przy autostradzie A4,A18 utwardzona - Gromadka Działka inwestycyjna 179000 m2 przy autostradzie A4,A18 utwardzona - Gromadka Działka inwestycyjna 179000 m2 przy autostradzie A4,A18 utwardzona - Gromadka

Oferta posiadacza lotniska: (...) teren inwestycyjny o łącznej powierzchni 179.274 m2 tj. 17,9274 ha składający się z 3-trzech działek (dawny pas startowy-lotnisko) :



Zdjęcie użytkownika portalu bolec.info:

10:38, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »

O porcie lotniczym Krzywa ze strony http://fortyfikacje.legnica.pl/krzywa-lotnisko.php

 

Krzywa-lotnisko

Czerwiec 2007 r.

Hangary i droga kołowania na pas startowy.

Duże po Radzieckie lotnisko, jest dziś zamienione w strefę gospodarczą. Na razie firmy zajęły tereny blisko autostrady, tylko betoniarnia weszła na samą płytę lotniska. Podobno wszystkie hangary zostały już sprzedane, z których tylko kilka jest zamkniętych.

Pomnik 1941-45 r.

W centralnej części lotniska pozostał pomnik poświęcony lotnikom z czasów drugiej wojny światowej. Pozostała tylko lewa jego część, prawa leży przewrócona. Widoczna jest jeszcze architektura placu przed nim, gdzie odbywały się za pewnie wojskowe parady.

Podwójny tor.

Ciekawym miejscem jest podwójne torowisko na przeździe drogowym.

Lotnisko i betoniarnia.

Płyta lotniska jest cała i nienaruszona, tylko betoniarnia ma składowisko kruszyw na jego części.

"Kantyna".

Wszystko wskazuje, że była tu kantyna. Ładna akacjowa aleja dawno już przerosła w drzewa. Rondo dla samochodów zarosło, a budynek legł w ruinie.

Wejście.

Pozostały jeszcze niekompletne betonowe tablice z mozajkowymi gwiazdami.

Galeria zdjęć

Krzywa-lotnisko.
Czerwiec 2007 r.
85 zdjęć

Zobacz inne obiekty poradzieckie.



10:18, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »

 

 
 
 
 
 
 
 
 



00:32, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »

wg http://wikimapia.org/44955/pl/Lotnisko-w-Krzywej

00:20, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »

PRW.PL wg http://www.prw.pl/articles/view/20337/nowy-pomysl-na-latanie

Nowy pomysł na latanie

Andrzej Andrzejewski
Utworzono: 2012-02-23 08:37
 
Po blisko 20 latach lotnisko w Krzywej pod Legnicą przeżywa swoisty renesans.
fot. archiwum prw.pl

Pięć lat temu minister infrastruktury zakazał samorządowcom likwidacji jakichkolwiek obiektów lotniczych. Przede wszystkim dlatego, że z roku na rok na drogach robi się coraz ciaśniej, a podróż samolotem już dziś (np. z Wrocławia do Warszawy i z powrotem za 120 złotych!) jest znacznie tańsza, szybsza i bezpieczniejsza.

Jednak wielu samorządom nie udało się utrzymać lotnisk. Pod koniec stycznia radni w Legnicy podjęli uchwałę o przeznaczeniu swojego pasa startowego pod budowę fabryk. Na potrzeby przemysłu zostało też przeznaczone lotnisko w Krzywej.

Jednak dzięki uporowi dwóch przedsiębiorców nad Krzywą znów latają samoloty... i nie tylko samoloty. Jednym z tych biznesmenów jest Stanisław Barabaś z Lubina.

Posłuchaj:

 
00:14, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 listopada 2011

Zapraszamy na nową witrynę kampanii dla portu lotniczego Zielona Góra. Ta strona będzie prowadziła kampanie dla portu Jelenia Góra/ Bolesławiec.

http://lotnisko-zielonagora.blogspot.com/

Kampanię prowadzi Instytut Liberalny



Strona Instytutu

13:28, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 grudnia 2009

W sprawie największego kuriozum polskiego rynku lotniczego

 

Problemem portu w Babimoście od wielu lat jest nieuregulowany status własnościowy. Jak na razie jedyną i główną blokada jego rozwoju jest nie ekonomia, a stanowisko Agencji Mienia Wojskowego, która od lat nie chce przekazać, sprzedać, wynająć tego terenu komukolwiek. Uniemożliwia to zamontowanie na terenie portu urządzenia ILS oraz rozbudowę terminalu pasażerskiego, po to by pomieścił on jednorazowo kilkaset osób- a tyle się mieści w typowym samolocie tanich linii.

 

Rynek lotniczy we Polsce jest już rozwinięty tak bardzo, że nikt nie martwi się specjalnie o to czy do portu będą zawijać tanie linie: te już się zgłaszały, i raczej można być pewnym że przynajmniej do Londynu i Dublina loty będą miały wzięcie, a z zapełnieniem samolotów pasażerami czy to z Lubuskiego czy z zachodniej Wielkopolski nie powinno być problemu. Nawet z samego ruchu pasażerskiego i czarterów port już powinien pokryć swoje koszty.

 

Ruch cargo także nie powinien stanowić problemu, wbrew temu co twierdzi raport PricewaterhouseCoopers . Istotnie, zapotrzebowanie na lotnicze cargo z lubuskiego i okolic jest znikome, ale przecież sąsiedni Berlin i Brandenburgia generują gigantyczny ruch cargo- 37 tys. ton rocznie. Dobrze zarządzany port z pewnością mógłby przejąć choćby nawet i znikomą jego część, co już zapewni spore dochody. Do tego trzeba jednak kompetentnej kadry i wyposażenia.

 

Niestety, jak na razie marnotrawi się tylko cenny czas. Port przynosi straty, a wszyscy czekają. Obiecana ustawa o przekazaniu portów powojskowych samorządom może nie być uchwalona za kadencji tego rządu, sprawa wydaje się więc odwlekać coraz bardziej. Być może samorząd powinien dalej negocjować z AMW, i drogą negocjacji umożliwić chociaż zamontowanie systemu nawigacyjnego czy powiększenie terminalu.

 

Trzeba rozbudować terminal pasażerski, dodając terminal tanich linii, taki jak np. ostatnia inwestycja w Łodzi (koszt: 4,8 mln PLN). Wydaje się, że przy tej okazji władze powinny dokładnie przeanalizować zmianę lokalizacji dla nowego terminalu jeśli dojdzie do takiej inwestycji. Najrozsądniej byłoby stary terminal przekształcić w dworzec cargo lub zaplecze techniczne, a nowy budynek wybudować możliwie najbliżej linii kolejowej Zielona Góra-Poznań, w miejscu gdzie tory tej głównej linii przechodzą najbliżej portu lotniczego. Wówczas wystarczy budowa prostego przystanku na tej linii, by rozwiązać w przyszłości problemy z dotarciem do tego portu. Wszak w Europie standardem jest połączenie kolejowe na lotniska, także w tych mniejszych miejscowościach, zwłaszcza gdy przy samym porcie prowadzi główna linia kolejowa. Takie rozwiązanie umożliwi w przyszłości szybszy rozwój tego portu . Po planowanej w przyszłości modernizacji linii kolejowej do Zielonej Góry, to kolej będzie najszybszym sposobem na dotarcie z miasta do tego portu, i warto by już teraz się do tego przygotować.

 

Władze powinny już teraz rozpisać konkurs architektoniczno-urbanistyczny na koncepcję rozbudowy portu, a tutejsi politycy z całego regionu powinni włączyć się w walkę o wydarcie terenu portu z rąk Agencji Mienia Wojskowego, co przecież udało się ostatnio np. w Szczytnie, lub też w inny sposób umożliwić inwestowanie na tym terenie. Obecnie, o los portu zabiega jedynie dwoje lubuskich parlamentarzystów. Jak najszybciej powinna też powstać spółka mająca zarządzać tym portem. Wielka szkoda, że tutejsze władze zdają się nie rozumieć, że czas to pieniądz, na sprawę lotniska patrzą zaś nie rozumiejąc, że jest to biznes, i on po prostu ucieka. Uciekają także stracone szanse, turyści, biznesmeni. Ta sytuacja nie zmienia się od dobrych paru lat. Ile jeszcze będziemy czekać na to, by ten port normalnie zafunkcjonował zamiast być największym kuriozum polskiego rynku lotniczego?

23:31, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 17 września 2009

 
gazeta.pl 2009-09-16, ostatnia aktualizacja 2009-09-16 17:52
 
Port lotniczy w Babimoście przejdzie w ręce samorządu województwa. Tomasz Hałas odebrał z rąk ministrów akt wyrażający zgodę na przekazanie nieruchomości.
Grunt pod portem lotniczym w Babimoście wciąż należy do Agencji Mienia Wojskowego, ale jego przejęcie przez samorząd wojewódzki to już tylko formalność. W ciągu najbliższych tygodni marszałek województwa i wojewoda podpiszą umowę, na mocy której Urzędowi Marszałkowskiemu skarb państwa przekaże ziemię pod lotnisko. Lubuski marszałek przejmie 385 ha, na których znajdują się: pas startowy, płyta postojowa, 16 magazynów oraz tereny zielone. Cała procedura przejęcia portu potrwa do dwóch miesięcy.

Dziś trzej ministrowie - infrastruktury, skarbu oraz obrony narodowej podpisali akt przekazania portu lotniczego samorządowi. W uroczystości wręczenia aktu wziął udział Tomasz Hałas, członek zarządu województwa odpowiedzialny za lotnisko. Obok województwa lubuskiego akt przejęcia gruntów pod portami lotniczymi otrzymało dziewięć innych samorządów.

Ziemi samorząd nie będzie mógł wykorzystywać w innym celu niż na transport lotniczy. W przeciwnym wypadku tereny wrócą do skarbu państwa. Przekazanie gruntów ma być wolne od podatków i opłat.

Przypomnijmy. W lutym Urząd Marszałkowski złożył wniosek do Ministerstwa Infrastruktury, by w oparciu o Ustawę o gospodarowaniu niektórymi składnikami mienia skarbu państwa oraz o Agencji Mienia Wojskowego przejąć, będący w zarządzie Agencji Mienia Wojskowego, port lotniczy. Dzięki temu będzie można powołać spółkę, w skład której wejdzie samorząd województwa, Zielona Góra i powiat ziemski, gmina Babimost oraz Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze.

Spółka samorządowa będzie realizować najważniejsze inwestycje w porcie. To ona ma finansować np. budowę nowego ogrodzenia, montaż sprzętu radionawigacyjnego czy rozbudowę budynku portu.


Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

16:59, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 września 2009


Port lotniczy w Babimoście wciąż czeka na decyzję ministra skarbu, która pozwoli przejąć grunty od Agencji Mienia Wojskowego. Bez niej nie powstanie lotnicza spółka, a unijnych pieniędzy na modernizację portu nikt nie ruszy


- Przewidujemy, że w tym miesiącu Ministerstwo Skarbu przekaże nam to lotnisko. Jesteśmy na ostatniej prostej - zapowiada Tomasz Hałas, członek zarządu województwa odpowiedzialny za port w Babimoście.

Czy rzeczywiście? W środę kolejny raz na ten temat dyskutowali przedstawiciele marszałka, firmy Jet Air i babimojskiego portu. Jak bumerang powraca temat lotniczej spółki, która ma w przyszłości zarządzać Babimostem.

Przypomnijmy. W jej skład ma wejść samorząd województwa, Zielona Góra i powiat ziemski, gmina Babimost oraz Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Wcześniej jednak ministerstwo na wniosek samorządu województwa musi nieodpłatnie przekazać ziemię z lotniskiem. Dziś grunt należy do Agencji Mienia Wojskowego.

Zgodnie z prawem władze gminy lub marszałkowie województw przejmą teren w celu rozbudowy lub założenia lotniska cywilnego o charakterze regionalnym. W ciągu dwóch lat muszą uruchomić działalność lub rozbudować już działające porty. Ziemi nie będą mogli wykorzystać w innym celu. W przeciwnym wypadku tereny wrócą do skarbu państwa. Przekazanie gruntów ma być wolne od podatków i opłat. - Bez tego nie możemy mówić o powstaniu spółki. Potrzebny jest glejt z Ministerstwa Skarbu - powtarza Maciej Król, dyrektor departamentu infrastruktury i gospodarki w Urzędzie Marszałkowskim.

Lotnisko wreszcie z płotem

Prace nad modernizacją portu ruszyły jednak i bez papieru. Inwestycje w porcie łącznie mają kosztować 38 mln zł. Pieniądze spłyną z kont budżetu PPL Porty Lotnicze oraz z lubuskiego samorządu. Spore dotacje, bo 17,8 mln zł, na modernizację portu zapisano na tzw. liście projektów kluczowych województwa, finansowanych z LRPO. Na razie są jednak zamrożone. Kiedy będzie można je wydawać? - Dopiero kiedy powstanie spółka - tłumaczy Król.

Na razie port zaczyna budowę wartego 6 mln zł ogrodzenia. - Jeśli dobrze pójdzie, wkrótce dostaniemy pozwolenie na budowę. Jeszcze we wrześniu chcemy znaleźć wykonawcę, a w październiku wejść na budowę. W tej chwili wszystkie inwestycje finansuje jednak Polskie Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze, bo to ono na razie zarządza lotniskiem. Do tej pory wydało ponad 10 mln zł - mówi Ryszard Dobrowolski, dyrektor lotniska. Jesienią ruszą także prace nad budową zbiornika na paliwo lotnicze za 950 tys. zł. Trwa też opracowanie dokumentacji na oznaczenie pionowe drogi startowej i na rozbudowę płyty postojowej przed terminalem pasażerskim.

Bilet do Warszawy za 139 zł

Jet Air przedstawiał marszałkowi program marketingowy, który ma zachęcić pasażerów do częstszego korzystania z jej usług. Według ostatnich danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego za pierwsze półrocze tego roku w porównaniu do analogicznego okresu ub.r. ubyło 48 proc. chętnych do lotów. W sumie na pokładzie samolotów z Babimostu do Warszawy i z powrotem leciało 1,3 tys. osób. - Nawiązując do największej imprezy, która w tej chwili rozpoczyna się w regionie, czyli Winobrania, zorganizowaliśmy promocję dla wszystkich pasażerów, którzy chcą podróżować do stolicy. Bilety można kupić za 139 zł. To taniej niż kolejowe InterCity i siedem razy szybciej - mówi Ireneusz Dylczyk, szef marketingu Jet Air.

To nie wszystko. - W planach mamy wyjazdy studyjne dla dziennikarzy z Niemiec i Warszawy. Chcielibyśmy skupić się wokół tematu winnic, czyli przemysłu, który się tutaj rodzi, jako perełki w skali kraju - dodaje Dylczyk.

Promocja ma potrwać dłużej niż święto Zielonej Góry, bo do połowy października.


Kalina Stawiarz, wyborcza.pl, 2 września 2009

13:22, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »

Z Babimostu w świat
07.09.2009 9:48 Autor: Artur Steciąg, www.zachod.pl


Na lotnisku w Babimoście wylądował pierwszy samolot z Drezna. W ten sposób zainaugurowano międzynarodowe połączenie lotnicze Warszawa - Zielona Góra - Drezno.


Zdaniem pasażerów pierwszego lotu na tej trasie, uruchomienie takiego połączenia było bardzo dobrym pomysłem. - Do tej pory podróż do Polski trwała pół dnia, bo musieliśmy korzystać z lotów z Monachium lub Frankfurtu nad Menem. Teraz już po chwili jesteśmy na miejscu - mówili.   

Jednym z pierwszych pasażerów inauguracyjnego lotu na trasie Drezno - Zielona Góra był także wicemarszałek województwa lubuskiego Tomasz Hałas. Jego zdaniem takie połączenie ułatwi m.in.: współpracę między województwem lubuskim i Saksonią. - To bardzo dobre, szybkie połączenie - stwierdził Hałas tuż po wylądowaniu.  

Połączenie lotnicze na trasie Zielona Góra - Drezno obsługuje firma Jet Air. Loty odbywać się będą pięć razy w tygodniu, a koszt podróży nie przekroczy 300 złotych. Więcej informacji na temat lotów można znaleźć na stronie internetowej przewoźnika: www.jetair.pl

12:59, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 maja 2009
2009-05-06 17:32

Wieczorny lot z Warszawy przez Babimost, aż do Drezna? Tak podczas wakacji będą latać samoloty firmy Jet Air. Obejdzie się bez pieniędzy marszałka.

Docelowo Jet Air chce, aby w ciągu jednego dnia można było polecieć z Drezna do Warszawy i wrócić. Zanim jednak firma zdecyduje się wprowadzić połączenie biznesowe na stałe najpierw chce udostępnić je turystom. - Chcemy, żeby pojawiło się na początku wakacji. W piątek rano samolot wyruszy z Drezna, przez Babimost do Warszawy. W niedzielę wieczorem wróci do Drezna z Warszawy, przez Babimost. Nie ukrywamy, że Zielona Góra będzie tylko przystankiem na tej trasie. Jeśli będą chętni, stałe loty uruchomimy jesienią - zapowiada Krzysztof Wicherek, prezes Jet Air. Jak tłumaczy z lotniska w Dreźnie już od dawna dobiegały do niego sygnały, że takie połączenie jest potrzebne. Przewoźnik liczy, że zdobędzie sporo pasażerów. W tym przekonaniu utwierdza go Marcin Jabłoński, marszałek woj. lubuskiego. - Ze znalezieniem podróżnych nie powinno być problemów. Zainteresowani są zarówno Polacy, jak i Niemcy. Myślę, że to podziała pozytywnie także na kontakty z Saksonią. Nie wierzę, by w tak dużej aglomeracji, jaką jest Drezno, nie znaleźli się chętni, żeby latać do Warszawy - mówi Jabłoński. Także według wicemarszałek Elżbiety Polak, po polskiej stronie na pewno znajdą się chętni, żeby latać na koncerty do Niemiec.

Według Tomasza Hałasa, członka zarządu odpowiedzialnego za sprawy babimojskiego lotniska loty do Drezna otwierają dla portu lotniczego nowe perspektywy. Oznacza to dla niego pierwsze zagraniczne połączenie. - Lotnisko podniesie swoją renomę i zwiększy szanse na uzyskanie funduszy unijnych - tłumaczy.

Urząd Marszałkowski planuje także postarać się o to, żeby lotnisko w Babimoście zostało wpisane do międzynarodowej sieci informacyjno-rezerwacyjnej. Dzięki temu ma przybyć pasażerów na nowej linii. Jet Air zapowiedział, że jest w stanie podstawić większy samolot, jeśli połączenie stanie się popularne. W tej chwili kursy z Babimostu obsługuje samolot 18-miejscowy. Jeśli pasażerów będzie przybywać, ma być podstawiona maszyna z 46 miejscami na pokładzie.

Wpisanie do sieci informacyjno-rezerwacyjnej nie jest jednak takie łatwe. Lotnisko musi posiadać odpowiedni certyfikat, a może go zdobyć dopiero wtedy, kiedy osiągnie odpowiedni standard bezpieczeństwa.

Pod szyldem "promowania połączeń we wszystkich rozkładach lotów na świecie" Urząd Marszałkowski w tym roku na bilety lotnicze między Zieloną Górą a Warszawą zamierza wydać ponad 1,4 mln zł. Dodatkowo 400 tys. zł ma dopłacić również zielonogórski Urząd Miasta. Władze obiecują jednak, że do nowego połączenia nie będą się już dokładać.

Uwaga. Od 1 czerwca Jet Air przywraca bezpośrednie połączenie z Babimostu do Warszawy. Przez ostatnie kilka miesięcy konieczne było międzylądowanie w Bydgoszczy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra
10:30, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 lutego 2009

Kalina Celińska gazeta.pl 2009-02-09

 

Radni sejmiku nie mieli wątpliwości. Lotnisko w Babimoście trzeba skomunalizować. Samorząd weźmie 385 ha gruntu. Chcą tego nawet ci radni z północy, którzy jeszcze w ub. tygodniu krytycznie oceniali inwestowanie w port

 

 

Za przyjęciem uchwały głosowali wszyscy radni. Nawet Mirosław Marcinkiewicz, radny PO z Gorzowa, który kilka dni temu na łamach "Gazety" tłumaczył, że nie warto inwestować w lotnisko. - W międzyczasie zmieniłem zdanie - tłumaczyRadni sejmiku przyjęli w poniedziałek uchwałę, która pozwoli skomunalizować port lotniczy w Babimoście. Wszystko zgodnie z przyjętą w sierpniu ub.r. Ustawą o gospodarowaniu mieniem skarbu państwa oraz Agencji Mienia Wojskowego. To ona otworzyła samorządom możliwość przejęcia byłych lotnisk wojskowych. Na ministerialnej liście znalazło się dziewięć portów lotniczych w kraju, m.in. Babimost. Ustawa pozwala na utworzenie spółki samorządowej, która będzie realizować najważniejsze inwestycje w porcie. W przyszłości w jej skład ma wejść samorząd województwa, Zielona Góra i powiat ziemski, gmina Babimost oraz Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. To ona ma finansować np. budowę nowego ogrodzenia, montaż sprzętu radionawigacyjnego ILS czy rozbudowę budynku portu. Wczorajsza uchwała upoważni zarząd województwa do wystąpienia do Ministerstwa Infrastruktury o zgodę na przyjęcie w formie darowizny 385 ha gruntów lotniska należących do AMW.

 

Do głosowania za przyjęciem uchwały gorąco namawiał członek zarządu województwa Tomasz Hałas. Według niego, o pierwszym miejscu lotniska na ministerialnej liście nie zadecydowała litera "B" w nazwie portu. - Lotnisko ma najlepiej zachowaną infrastrukturę. Cały czas odbywają się loty. Dla przykładu województwo warmińsko-mazurskie już wystąpiło o przekazanie mu lotniska w Szymanach, tego, o którym mówiło się, że Amerykanie lądują tam z terrorystami na pokładzie, choć ono ma gorszą bazę - tłumaczył radnym. - U nas nie potrzeba żadnych większych nakładów [wartość planowanych inwestycji szacowana jest na 38 mln zł - red.]. Euro 2012 port rozreklamuje. Naprawdę nie ma się nad czym zastanawiać - dodawał. Koronnym argumentem były przewozy cargo dwóch kontenerów, które 4 lutego miała do Niemiec zorganizować nowosolska firma Gedia.

 

Marszałek województwa Marcin Jabłoński krytykował rozmawianie o lotnisku w kontekście dopłat do urzędniczych biletów. Co roku samorząd województwa i zielonogórski magistrat, pod szyldem "promowania połączeń we wszystkich rozkładach lotów na świecie", płacą za to ok. 1,9 mln zł. - Spłycanie dyskusji do dopłat do biletów jest daleko idącym fałszowaniem rzeczywistości - mówił.

 

Za przyjęciem uchwały głosowali zgodnie wszyscy obecni na sali radni. Nawet Mirosław Marcinkiewicz, radny PO z Gorzowa. Przypomnijmy jego słowa sprzed kilku dni: - W Babimost inwestować nie warto. Nie było warto wcześniej, kiedy panował gospodarczy boom. I tym bardziej nie warto teraz. Wszystkie zaplanowane w porcie inwestycje należy wstrzymać - komentował dla "Gazety". Wczoraj podniósł rękę za komunalizacją. Dlaczego? - W międzyczasie zmieniłem zdanie. Rozmawiałem z dyrektorem lotniska. Przedstawił mi plan inwestycji dla portu. Uważam, że warto podjąć to ryzyko i jeszcze przez dwa lata w port inwestować. Zwłaszcza gdy tylu zielonogórzan tego lotniska chce - tłumaczył. Za przyjęciem uchwały był także drugi polityk PO z Gorzowa Maciej Nawrocki.

 

Radny Ireneusz Ganczar dziwił się, że radni w ogóle dyskutują na ten temat. - Województwo lubuskie nie ma innego wyjścia, jak tylko przejąć to lotnisko - mówił.

 

Radny Roman Dziduch (PO) kilka dni temu tłumaczył "Gazecie", że jeśli jest w otoczeniu Berlin czy Wrocław, to lotnisko w Babimoście większej rangi nie ma i nigdy nie będzie miało. - Patrzę na Babimost z perspektywy pracy w strefie [wiceprezes Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej - red.] i widzę, że z tych inwestorów, którzy tam są, żaden z niego nie korzysta - tłumaczył. Podczas wczorajszego głosowania Dziduch wyszedł jednak z sali. - W sytuacji, kiedy można przejąć lotnisko, nie ma się nad czym zastanawiać. Trzeba myśleć o korzyściach, jakie uda się osiągnąć - tłumaczył po fakcie.

 

Ostatecznie marszałek Jabłoński zapewnił "Gazetę", że przygotuje analizy opłacalności inwestycji.

 

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

20:19, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 lutego 2009

Kalina Celińska, gazeta.pl, 2009-02-01

 

Od kilku miesięcy zainteresowanie lotami z Babimostu drastycznie spada. W styczniu z połączeń skorzystały tylko 203 osoby (w obie strony). Sprawdziliśmy. Aż 199 z nich to urzędnicy, którzy bilety dostają od marszałka za darmo!

 

Loty z przesiadką miały, według Jet Air, pozwolić podróżnym na przesiadkę w Bydgoszczy na inne samoloty w kierunku Kopenhagi czy Wiednia. Do tej pory nikt z tego nie skorzystał. Od początku uruchomienia lotów z Babimostu do Warszawy pasażerów brakowało. Szczególnie drastycznie liczba chętnych do podróży spadła w ub. roku. Statystyki z pierwszego półrocza 2008 r. mówią, że w porównaniu z wcześniejszym rokiem ubyło ok. 40 proc. pasażerów (dane za cały rok Urząd Lotnictwa Cywilnego zamierza opublikować w następnym tygodniu).

 

Według informacji "Gazety" liczba pasażerów szczególnie dramatycznie spadła w styczniu br. Stało się tak, kiedy przewoźnik Jet Air przestał latać bezpośrednio do stolicy. Mimo jego zapewnień, że zielonogórzanie nie stracą na zmianach w rozkładzie, okazuje się, że sytuacja wygląda inaczej. - Podróż do stolicy wydłuża się jedynie o 45 min. A dodatkowo mieszkańcy mają jeszcze inną możliwość. Podróżni mogą w Bydgoszczy przesiąść się na inne samoloty w kierunku Kopenhagi czy Wiednia, z którymi tutejsze lotnisko ma połączenie - zachwalał Ireneusz Dylczyk z działu marketingu Jet Air. Tłumaczył też, że rozkład został zmieniony, bo zimą spada popyt na podróżowanie samolotem. - Mieliśmy mniej pasażerów, dlatego postanowiliśmy połączyć loty - przyznawał Dylczyk. Wspominał, że innym powodem jest okresowy przegląd jednej z maszyn.

 

 

Tymczasem, jak dowiedziała się "Gazeta", samolot po prostu się zepsuł i Jet Air, który ma niewielką flotę (trzy jetstreamy), musiał jakoś rozwiązać problem z obsługą trasy. Zdecydował się połączyć rejsy. Informacje potwierdza Ryszard Dobrowolski, dyrektor portu w Babimoście. - Samolot ma jakieś usterki i jest w naprawie - przyznaje. Nie wiadomo kiedy wrócą połączenia bezpośrednie z Warszawą. Według nieoficjalnych informacji, może to nie nastąpić wcale. Zwłaszcza że dla przewoźnika loty łączone to spore oszczędności. Oficjalnie marszałek temu zaprzecza.

 

Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak wygląda zainteresowanie lotami. Na lotnisku panuje marazm. - Nie było nikogo, kto zarezerwowałby bilet do Bydgoszczy. Nie przypominam też sobie, aby ktokolwiek leciał do Kopenhagi. Nikt nie leciał, można powiedzieć - mówi Dobrowolski. - W ogóle w ostatnim tygodniu nie lataliśmy, bo były straszne mgły. W tym miesiącu z tego powodu lataliśmy tylko kilka razy. Podobnie było na innych lotniskach - dodaje.

 

Po sprawdzeniu, okazuje się, że rejsów w obie strony było łącznie 30. Skorzystały z nich 203 osoby (dane z 29 stycznia br.). Statystycznie wypada ok. 6-7 pasażerów w samolocie, który ma 18 miejsc. Nie byli to jednak zwykli klienci, którzy bilet na połączenie kupili w kasie i zapłacili za niego z własnej kieszeni. Jak się okazuje, prawie wszystkie bilety podróżnym zafundował marszałek. To urzędnicy i politycy, którzy z lotów korzystają za darmo. Przyznaje to Urząd Marszałkowski. - Do dzisiaj wykorzystaliśmy 199 biletów z przyznanej na styczeń puli 250 - mówi Tomasz Hałas, członek zarządu województwa odpowiedzialny za lotnisko.

 

Od początku euforycznie traktował zmiany w rozkładzie. - Dla mieszkańców regionu zmiany mogą przynieść wiele korzyści. Atutem jest na pewno możliwość przesiadek w Bydgoszczy - komentował na początku miesiąca.

 

Przypomnijmy, że od momentu, kiedy w listopadzie 2005 r. rejsy otwierano - do tej pory, urzędnicy i politycy wielokrotnie zapewniali, że pieniądze na tzw. promocję połączenia będą płynąć tylko na początku. Wsparcie miało pomóc, rozwinąć połączenie. Później miało się obywać bez dopłat. Teraz zarząd województwa wycofuje się z takich politycznych deklaracji. - Nie może być mowy o płaceniu tylko na początku - zapowiada Hałas i jak co roku urząd ogłasza przetarg na nowe loty.

 

W lutym kończy się umowa z Jet Air. Marszałek już rozpisał przetarg na obsługę połączeń. Tym razem nowy przetarg ogłoszono na najbliższe dwa lata, a nie na rok, jak do tej pory. Pod koniec następnego miesiąca zamierza podpisać nową umowę. Dotacji nie zamierza jednak obniżać. Dlaczego? - Podróż z międzylądowaniem w Bydgoszczy trwa dłużej, ale nie ma to wpływu na cenę biletu - komentuje Hałas.

 

Zapłacimy więc nie mniej niż przed rokiem. Urząd Marszałkowski w tym roku na bilety lotnicze między Zieloną Górą a Warszawą zamierza wydać ponad 1,4 mln zł. Dodatkowo 400 tys. zł ma dopłacić również zielonogórski Urząd Miasta. A to dopiero początek wydatków. Po wejściu w życie ustawy komunalizacyjnej marszałek zamierza wraz samorządami założyć spółkę, dzięki czemu będzie mógł sam prowadzić inwestycje w porcie. Całość zaplanowanych już inwestycji ma kosztować 38 mln zł. Pieniądze mają pochodzić z budżetu PPL Porty Lotnicze oraz z budżetów samorządu.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

23:45, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 stycznia 2009

Oto list zamieszczony na forum Gazety Wyborczej:

Do Pana Romana Furtaka
Dyrektora Delegatury NIK w Zielonej Górze

Ja, wyżej podpisany, obywatel polski zamieszkały na terenie województwa
lubuskiego, sumiennie płacący wszystkie należne podatki, zwracam się do Pana
Dyrektora z grzeczną prośbą o przeprowadzenie wnikliwej i szeroko zakrojonej
kontroli w Porcie Lotniczym Zielona Góra-Babimost, będącym jednostką
organizacyjną Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” z siedzibą w
Warszawie przy ul. Żwirki i Wigury 1.

Do wystąpienia z niniejszą prośbą skłoniła mnie lektura dokumentu Urzędu
Lotnictwa Cywilnego pt. „Liczba obsłużonych pasażerów oraz wykonanych
operacji lotniczych w ruchu regularnym oraz czarterowym w polskich portach
lotniczych w okresie styczeń-wrzesień 2007 oraz 2008 roku” dostępnego na
www.ulc.gov.pl/_download/wiadomosci/11_2008/iii_kwartay_2008.pdf , a
także wizyta na stronie internetowej w/w Portu Lotniczego
www.lotnisko.zielonagora.pl/

W pierwszym z tych materiałów znajduje się informacja, że w ciągu trzech
pierwszych kwartałów ubiegłego roku Port Lotniczy Zielona Góra-Babimost
obsłużył dokładnie 3.843 pasażerów. Dzieląc tę liczbę przez ilość dni
przypadających na miesiące styczeń-wrzesień, otrzymujemy wynik 14,025 pasażera
dziennie. Ponieważ, jak rozumiem – w informacji ujęto zarówno odlatujących,
jak i przylatujących, to jeśli przyjąć, że ich liczba jest równa, a
zdecydowana większość z nich, to te same osoby, wychodzi, że przeciętnie
licząc z Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost codziennie korzysta 7
(słownie: siedmiu) pasażerów.

W poprzednich latach liczba pasażerów wynosiła: 2004 – 3.949, 2005 – 427,
2006 – 8.316, 2007 – 6.739
www.ulc.gov.pl/_download/regulacja_rynku/statystyki/dane_na_stron-_2007_20.v.2008.pdf
, zatem nie można mówić, że ubiegłoroczne wyniki są zaniżone przez jakieś
nadzwyczajne okoliczności. Przez wszystkie te lata Port Lotniczy Zielona
Góra-Babimost nie obsługiwał przesyłek towarowych, czyli cargo.

Nie musze pisać, szanowny Panie Dyrektorze, że znacznie większy ruch
pasażerski panuje na przystanku PKS w bardzo małej wioseczce, gdyż niechybnie
sam dojdzie Pan do tego wniosku. Taki przystanek kosztuje kilka, najwyżej
kilkanaście tysięcy złotych, a koszta jego utrzymania sprowadzają się do
zapłaty za posprzątanie od czasu do czasu i znacznie rzadziej za odmalowanie.

Nie dało mi się dotrzeć do informacji, ile kosztowało przystosowanie dawnego
lotniska wojskowego w Babimoście do obsługi ruchu lotniczego oraz ile kosztuje
jego eksploatacja. Pewne wyobrażenie o tym daje jednak lektura informacji i
dokładne przyjrzenie się fotografiom zamieszczonym na stronie internetowej
Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost.

Możemy tam przeczytać, że w roku w 1989 roku pas startowy o długości 2.500 m
otrzymał nową nawierzchnię betonową o grubości 25cm, a w ostatnich latach
poczyniono następujące inwestycje: nowy sprzęt do zimowego utrzymania
lotniska, remont kapitalny terminala pasażerskiego, nowa nawierzchnia dróg
wewnętrznych, nowa sieć telekomunikacji, nowe oświetlenie nawigacyjne
kategorii I-ej, nowe urządzenia meteorologiczne.

Na zdjęciach widzimy pięć, na oko nowiutkich wielkich pojazdów do odśnieżania,
jakie trudno uświadczyć na lubuskich drogach publicznych, trzy samochody
gaśnicze, o których może sobie tylko pomarzyć Państwowa Straż Pożarna,
autocysternę.
Trudno się zorientować, ile osób pracuje w tym Porcie Lotniczym, ale na jednej
z fotek widać trzy panie zajmujące się odprawą pasażerów (których jest
zresztą dokładnie tyle samo). Na innym dwoje policjantów – bo, a jakże –
posterunek policji tam jest. Ilu ochroniarzy, trudno powiedzieć, ale sądzę,
że sporo, gdyż obszar spory a ochrona całodobowa.

To wszystko dla przeciętnie kilku pasażerów dziennie i nawet nie jednej
operacji lotniczej (czyli, łącznie licząc, startu i ładowania) !

Za to wszystko ja płacę, Pan Dyrektor płaci, płacą wszyscy, co ten tekst
czytają oraz ci, co tego uniknęli i tylko dlatego scyzoryk nie otworzył im się
w kieszeni. Bo chyba nikt, kto w cuda nie wierzy, nie sądzi, że przychody
osiągane przez Port Lotniczy Zielona Góra-Babimost - nie mówię, że pokrywają,
ale pozostają w jakiejś rozsądnej proporcji do wydatków.

Ja, jako szary obywatel, mogę się tylko pozłościć i pokląć na władzę. Pan,
Panie Dyrektorze, posiada nie tylko instrumenty, ale i ustawową powinność
kontrolowania działalności jednostek państwowych, wyciągania z tego wniosków
oraz przedstawiania ich organom państwa oraz opinii publicznej.

Oczekuję więc od Pana zbadania, czy w przypadku Portu Lotniczego Zielona
Góra-Babimost nie mamy do czynienia z jaskrawą niegospodarnością, z
marnotrawieniem bez sensu publicznego grosza.

Oczekuję, że pańscy ludzie dotrą nie tylko nie tylko do cyfr, ale i do
mechanizmów politycznych, które powodują utrzymywanie przy życiu Portu
Lotniczego Zielona Góra-Babimost i uporczywe topienie w nim ogromnych
pieniędzy pomimo ewidentnego braku warunków geograficznych, demograficznych,
społecznych i ekonomicznych uzasadniających taka potrzebę na dziś oraz braku
perspektyw, że zaistnieje ona w dającej się przewidzieć przyszłości.

Oczekuję ujawnienia, jakie jawne i ukryte wydatki ponosi samorząd województwa
lubuskiego w związku z funkcjonowaniem Portu Lotniczego Zielona Góra-Babimost.

Oczekuję wreszcie wskazania winnych tego stanu rzeczy i wystąpienia do
Prokuratury z wnioskiem o ich ściganie.
14:45, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 stycznia 2009

Plan inwestycyjny dla portu w Babimoście
Kalina Celińska2009-01-02, ostatnia aktualizacja 2009-01-02 18:19
 
Już podczas styczniowej sesji w sejmiku radni mogą przyjąć uchwałę, w której lubuskie samorządy przystąpią do zawiązania spółki lotniczej w Babimoście (...) 


Od kilku miesięcy jest już gotowa ustawa o komunalizacji lotnisk. Na ministerialnej liście znalazło się 12 portów lotniczych w kraju, m.in. Babimost. Dokument pozwala na utworzenie spółki samorządowej, która zrealizuje najważniejsze inwestycje w porcie. To ona ma finansować np. budowę nowego ogrodzenia, montaż sprzętu radionawigacyjnego ILS czy rozbudowę budynku portu. - Czekamy tylko na rozporządzenie Rady Ministrów. Mamy już przygotowany projekt uchwały w sprawie przystąpienia do utworzenia spółki lotniczej. Radni mogliby go przyjąć na najbliższym posiedzeniu radnych sejmiku - mówi Bogdan Mucha, zastępca dyrektora w departamencie gospodarki i infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. - Uchwała upoważni zarząd województwa do wystąpienia do Ministerstwa Infrastruktury o zgodę na przyjęcie lotniska - dodaje.

W skład spółki ma wejść samorząd województwa, Zielona Góra i powiat ziemski, gmina Babimost oraz Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. Minister obrony narodowej na wniosek gminy lub samorządu województwa, na którym znajduje się takie lotnisko, przekaże je nieodpłatnie samorządowi. Władze gminy lub marszałkowie województw muszą przejąć je w celu rozbudowy lub założenia lotniska cywilnego o charakterze regionalnym. W ciągu dwóch lat muszą uruchomić tam działalność lub rozbudować już działające porty. Ziemi nie będą mogły wykorzystać w innym celu. W przeciwnym wypadku tereny wrócą do skarbu państwa. Przekazanie gruntów ma być wolne od podatków i opłat, w tym sądowych.

Zdaniem urzędników, w Babimost warto inwestować z dwóch powodów. - Po pierwsze zostaliśmy wybrani jako port uzupełniający na Euro 2012 oraz zaczęliśmy współpracować z 11. dywizją kawalerii pancernej. Całość inwestycji ma kosztować 38 mln zł. Pieniądze mają pochodzić z budżetu PPL Porty Lotnicze oraz z budżetów samorządu. Liczymy także na dodatkowe pieniądze z puli rządowej - wymienia Mucha.

Harmonogram inwestycji jest już gotowy. Zgodnie z nim w tym roku zbudowano garaż na sprzęt handlingowy. Wyremontowano wieżę i remizę strażacką. Kupiono także maszyny do malowania pasów startowych i taśmociąg bagażowy.

W przyszłym roku na lotnisku zostanie zbudowany zbiornik na paliwo (Jet A1). Wybrano już wykonawcę. - Trwa proces opracowywania dokumentacji wykonawczej oraz uzyskania odpowiednich pozwoleń - tłumaczą urzędnicy. Zmodernizowany zostanie budynek odpraw Cargo. Trwają procedury kupna i instalacji systemu nawigacji DVOR DME. Poważna inwestycja to budowa nowego płotu. Całe lotnisko będzie ogrodzone zgodnie z wymogami ULC. Dokumentacja jest już gotowa. Ta część inwestycji ma kosztować 4 mln zł. Wiosną ma się zakończyć remont drogi startowej.

W 2010 r. w rozpisce nie widać finału żadnych prac. Nowy terminal odpraw pasażerskich ma być gotowy w 2011 r. - Jest gotowa koncepcja. Istniejący zostanie przeznaczony na przyloty - zapewnia Mucha. Wtedy na lotnisku stanie sprzęt do nawigacji ILS. Przygotowane zostały już formalności pod jego zakup. Płyta postojowa dla samolotów zostanie oświetlona, a parking samochodowy rozbudowany. Lotnisko ma być zaopatrzone również w system bezpieczeństwa i urządzenia rentgenowskie.

Realizacja wszystkich zadań zakończy się w 2012 r. Wtedy też odnowione zostanie oświetlenie dróg kołowania, rozbudowany plac postoju samolotów przed terminalem. Port będzie miał także nowy samochód pożarniczy. - Na razie za wszystko płaci przedsiębiorstwo PPL Porty Lotnicze. Jeśli powstanie spółka, będziemy liczyć także na jej wsparcie - komentuje Ryszard Dobrowolski, dyrektor lotniska w Babimoście.

Niestety według ostatniego raportu Urzędu Lotnictwa Cywilnego podróżujących spada. Według danych za pierwsze półrocze 2008 r. w Babimoście w porównaniu do ub.r. ubyło ok. 40 proc. pasażerów.


Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra

19:20, lubuskielotnisko , Z prasy
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8